Związki i śluby

Różnie bywa ze związkami, bez względu na to, czy są to małżeńskie, czy wolne. I tak zawsze się trzeba dogadać. Najgorzej jest, kiedy już dziecko wstępuje w związek małżeński i rodzice próbują zrobić wszystko, by weselisko i ślub wyszły najlepiej jak można. Jak rodzice np. mówią między sobą tak po cichu, to czasami słychać słowa:” Ale synek sobie hienę wybrał”. Potem są wnukowie i młodzi wysyłają zdjęcie dziecka w kąpieli w wanience, a ojciec jak to facet:” Oooo, synowa tu piecze prosiaczka w brytfance”. No normalnie ręce opadają, a żona, już babcia nie wie, co z własnym mężem zrobić? No trudno, ces’ la wi.