Śpiewanie sobie

W pewnym kabarecie miano zaśpiewać piosenkę i w ramach chóru występowało dwóch kolegów z kabaretu. Facet miał zaśpiewać „Jaskółkę” Stana Borysa, a reszta miała śpiewać końcówki. Wychodziło to tak, że facet zmienił tekst na „Kukułkę”. On tak:” Kukułkaaaaa jaja podrzucaaaa”. Oni zaś tylko to „aaaaaaa”. Naprawdę śmieszne to było i podziwiałam fantazję wykonawców. Jak oni to robią, ze tak się odnajdują na scenie i na dodatek potrafią rozśmieszyć całą publiczność gagami i nawet swoimi ruchami, by wszyscy byli praktycznie popłakani ze śmiechu? Zazdroszczę takim zdolnym ludziom, choć zawód jest w sumie ciężki.  Ja też się staram, ale to nie jest półgodzinny występ hehehe.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *