Polonusy

Przeważnie myślimy, że Polonusy są tylko w Stanach Zjednoczonych, gdzie ich centrum to Chicago. Ale „nasi” są praktycznie wszędzie. Ja osobiście mam znajomego, który był wiele lat w Australii. Na „stare lata” powrócił do PL-u z pięknym dorobkiem swojego życia. Wrócił do swojego ukochanego miasta za którym tęsknił tak czy owak. Wiadomo, że człowiek jest gdzie indziej, ale sercem jest tam, gdzie się wychował. Miło mi było go po latach spotkać i powspominać stare czasy i wysłuchać opowieści z dalekiego kontynentu. Tak samo chyba jest w Niemczech. Niby jedziemy goniąc za pracą, ale praca pracą, a tęsknota robi swoje. Jest to bardzo trudna sytuacja.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *