Hej chłopy do roboty!

Osz kurde! Dwa chłopy się dobrały i masz tu babo placek. Ja tu, kurde zapierdziulam, a oni gadają, jak przekupki na targu. Normalnie się pochlastać (tak się mówi?). No jak się takich dwóch delikwentów widzi przy browarku, to nie bardzo wiem, czy walnąć w ten głupi łeb każdego z osobna, czy walnąć oba łby razem. No normalnie „nocne Polaków rozmowy” doprowadzają mnie do szału, bo to ja muszę pilnować do niewiadomej godziny zamknięcie domu na tzw. „kłódkę”. No muszę przyznać, że chłopaków to chyba trzeba włożyć do chłodni, by ostygli i jeszcze dać im pizzę na miejsce, a jeszcze nie widziałam, żeby ktoś wcinał mrożonkę na śniadanie…. Ale jak tak ma być, to niech sobie działają.

Dzielić się z ludźmi dobrym słowem

Należy zawsze przy zwykłym „Dzień dobry” zapytać, jak zdrowie, czy wszystko w porządku, albo czy coś się dzieje, bo mina nietęga…

Ja staram się dbać o ludzi i oni wiedzą, że zawsze mówię szczerze i nie plotkuję, ponieważ jest mi to do szczęścia zupełnie niepotrzebne, a oni dobrze o tym wiedzą. To dobry przykład na istnienie w społeczności, nie wychylanie się i spokojny żywot. Może się mylę, ale chociaż narzekam, że od „dzieńdobrania” szczęka mnie boli, to w sumie jestem szczęśliwym człowiekiem na tej planecie. Dobre słowo powoduje, że i inni są także tacy fajni, a czasami nawet pomagają bezinteresownie. Miejcie takich ludzi wokół siebie, kochajcie ich, a zobaczycie, że życie będzie przebiegało zupełnie  inaczej. Szacunek musi być! Tak się nauczyłam!

Zamotać się pięknościowo

Byłam ostatnio w markecie i patrzę na paragon. A był tam napisany adres: Motaniec Kobylanka. I teraz nie wiem, czy się zamotać, czy kobyłka u płotu, bo lubię się bawić słowami. Zawsze mam jakieś skojarzenia i czasami wychodzą z tego niezłe zdarzenia. W moim markecie dobrze mnie już znają, bo wycinam niezłe numery. Zawsze sprzątam pozostawione paragony na taśmie, bo przecież ekspedientki nie mają rąk na 1,5 metra,  no to pomagam, chociaż oficjalnie nie wolno, ale jak widzę, co się dzieje, to (stety) wkraczam w akcję i reaguję, no taki mój zwyczaj i niestety nic na to nie poradzę. Dobry sposób, żeby zrobić dobry uczynek, a codziennie trzeba wykonać jeden! Pamiętajcie!

Palące gacie

Poli się we flaszce mojego „Chłopa-Jełopa”. Ekscytujące! Jestem tylko ciekawa, czy oddzieli to, co się pali od tego, co się nie pali, żeby się nie zapaliło to, co się nie pali od tego, co się pali. W gaciach pewnie też, bo akuratnie chleje. Facet chlejący w końcu jest spokrewniony ze świnią, a facet, to świnia. Ciekawa jestem, czy wziął zapasówki, bo jest u własnej rodzinki. Dzisiaj świruje rodzinnie i jestem ciekawa, czy zapłacił 300EU za nocleg na polskim Tajwanie w pięknym hotelu? Może jakoś łoi futurystycznie? Tylko słyszałam, że zadowolony, ale jak to czasami się mówi „Si kalafą”….Mam tylko nadzieję, że gacie wytrzymają w szwach, no chyba, że podczas imprezki się totalnie spalą…

Ślimak na topie..

Dzisiaj zbierali ludzie ślimaki, bo całą noc padało. Zastanawia mnie, jak to się skupuje, bo nie kumam za bardzo. Tylko wiem, że mój facet, to winniczek pierwszej jakości. Ciągle szuka wilgotnego pomieszczenia i wszystko wolno robi. Jak go w sumie w końcu w skupie sprzedać? Jakby nie było, to ładne parę kilo i coś tam bym zarobiła, a w sumie, to nie wiem, ile bym dostała za 80 kilo takiego „ślimoka”. No kto go weźmie? W życiu takiego „ślimoka” nie widziałam, bo jeden taki, to tylko wziąć w bagażnik do skupu i popytać, czy takie coś można sprzedać? Może to być przedwczesna radość i tego się boję….. A co, jak Francuzi będą chcieli go zjeść?

Chłop, jak „siur”

Chłop jest, jak szczur doświadczalny i trzeba go wiecznie obserwować. Zawsze kobieta musi powiedzieć:”Jaki Ty jesteś genialny! Normalnie nie wyobrażam sobie życia bez Ciebie!” Dobra kiecka lub sukienka to podstawa wyrażenia siebie i zabłyśnięcia przed chłopem, a ten akurat ma problem, żeby się ogolić i zazwyczaj odpierdziela obowiązek, tylko jakoś tak dziwnie się na to patrzy… Normalnie chłopy trzeba traktować, jak  szczury doświadczalne. Tylko kółeczko do biegania, zastrzyk z adrenaliny, przygotować koryto i ciągle obserwować, jak się zachowuje nie mówiąc o wymienieniu trocin w terrarium i ciuchów. Ludzie!. I tak 60 lat obserwacji (mówiąc),  idziemy ulicą i chłop ciągnie mnie za łapkę… Szczury jednak są dziwne. Nie róbcie czasami hodowli!

Zostać tatą

Miałam kumpla, co zmajstrował dzieciątko. Wystraszony totalnie. Jak się dowiedział, to normalnie poszedł do knajpy i tak się upił, że padł z wrażenia przed swoją kobietą na glebę. Widok był naprawdę przedni. Pogratulowałam tylko kobiecie, bo musiałam przyszłego ojca zaholować do łóżka. Zazwyczaj facet się upija po porodzie, lecz ten już nie wytrzymał na początku. Co to będzie, kiedy zobaczy USG swojego przyszłego dziecka, (czyli znowu pewnie będzie jazda), ale fajnie jest. ciekawa jestem samego porodu. Mnie nie będzie, ale wyobrażam sobie, jak go będą cucić na sali porodowej….

Niemota i robota

Mój facet to totalne cielę i nie kuma zupełnie, co należy zrobić jadąc z wizytą do rodziny. Obojętnie  gdzie, nie potrafi pomyśleć o innych i jest mi z tego powodu przykro….

No bo sami pomyślcie, jedziecie do kogoś i tak o suchym pysku? Moja mama nauczyła mnie, że nawet drobny prezencik musi być, ponieważ się kogoś szanuje i zawsze należy go dobrać pod kątem potrzeb lub zainteresowania. Po latach wiem, że miała rację i teraz sprawia mi to ogromną frajdę. Gorzej z moim facetem, bo „suchy pysk” to dla niego standard, a dla mnie to jeden wielki wstyd. Rany, żeby nikomu się to nigdy nie przytrafiło.

Chłop rasowy, rozpłodowy

Lecisz sobie człowieku do Niemiec, jako opiekunka i wolnaś ty, jak dzik na zakręcie. Można broić do woli.

Często się zdarza, że spotkasz sobie Niemca i coś się zagai. Potem wiadomo, jak to przebiega, ale jak w zasadzie oszukać swojego chłopa, a każdy (wiadomo) chce jednego, jak to w stadku bywa. No i powstaje problem. Chyba lepiej zostać starą panną i nie robić nic na boku, chociaż, jak dają, to bierz, jak biją, to uciekaj. Nie toleruj Babo tego, kiedy będzie ci przygadywać, jak chłop krowie  na rowie. Gówno zawsze na wierzch wypływa, jak oliwa.

Chłop jednak rasowy i zawsze rozpłodowy, co nie?

 

Drabina do samego nieba

Drabina sama w sobie nie przysparza problemu. Se stoi i nikogo się nie boi.  Przypomina mi to Wieżę Babel, gdzie wszystkich pokarało. Z zasady zmiana języka nieźle daje popalić, lecz dojście do porozumienia to już inna bajka.. Z moim facetem to faktycznie drabina do samego nieba. Ciągle się wspinam, język nie ten i jak tu człowieku dać radę? Wspinaczkę chciałabym uprawiać, ale nie taką. Chłopy są różne, jak mówię „kwadratowe i podłużne”. Ja mam kwadratowego i lubię kostki Rubika, po prostu sobie układam. Może to i lepiej.

No i poli się, jak jasny piorun!