Sylwetka i kobiety

Każda kobieta świruje na swoim punkcie. Jak się powie mężowi, że się chce zrobić botoks, to zaraz się pyta:”A kto to jest?” No więc tłumaczy kobiecina i próbuje wszystko wyjaśnić, a on i tak nie wie, o co w tym wszystkim chodzi?”

Podobnie ze sportem. Kobita wpada na pomysł aerobiku, bo doszła do wniosku, że jest za gruba, chociaż waży jakieś 50kg. No normalnie szczęka opada na sam widok. I jak tutaj takiej babie wytłumaczyć, że no dobrze, ale bez sensu dalej chcieć być chudszą? No paranoja.

Albo kosmetyczka lub fryzjer. No nic niby wielkiego, ale szaleństwo w pełnej krasie. Czy faktycznie kobiety tak robią? Zastanawiające.

Ciąża i praca

Niektóre kobiety nie wiedząc, że są w ciąży (chociaż w to nie wierzę, że tak jest) jadą do Niemiec do pracy. Jak można wiedzieć i jechać? Dla mnie to jest nie do pomyślenia. Przecież każda kobieta wie, że trzeba spauzować, a nie jechać do Reichu, jak mówimy i wtedy co? Praca i ryzyko poronienia. No kto tak robi? Przyszła matka?

Albo daje sobie zrobić dzieciątko za granicą. No dobra, ale kto wtedy będzie pomagać, jeśli to było przygodne spotkanie i stało się. Piękna perspektywa na przyszłość. Ja mam o tyle dobrze, że się pilnowałam i nie chciałam pakować się w taką sytuację.

Ratując kogoś

Może nam się zdarzyć, że trzeba pomóc w przypadku zagrożenia życia. I tu zaczynają się schody. Raz, że możemy spanikować, a drugie, to nasze umiejętności. Wtedy już nie jest tak łatwo, jak by było to w planie. Wiadomo przecież, że pomóc, ale jak? Się mówi:”30 uciśnięć i 2 wdechy”.

Mnie się przydarzyło kiedyś, ale dopiero teraz wiem, jak to zrobić? Zastosowałam inną metodę i się udało na szczęście. Wiem teraz tylko, że jak ktoś zaczyna już oddychać, to kładzie się człowieka na boku w pozycji bezpiecznej i czeka na karetkę. Dalej to już fachowcy zrobią swoje, a człowiek jest uratowany.

Kup se słuchawki

Słuchawki se kupił mój chłop. Oczywiście zamówił sobie takie bez instrukcji, bo chciał być trendy. Mam teraz w domu nieźle przechlapane, bo cały czas siedzi i próbuje je uruchomić. Czy ci faceci zawsze tak jakoś nie myślą, czy tak ich Pan Bóg stworzył, że baba musi wszystkim kierować?

Już kiedyś mnie uczono, że facet jest głową rodziny, ale baba jest tą szyją, co tą głową kręci. I widocznie tak jest naprawdę. A to, że mężczyźni lubią zabawki, to chyba też jest to samo. Jak dziecku kupią kolejkę, to chyba dlatego, że sam chce się nią pobawić. Rety! Jakie to dziwole Bozia stworzyła…

Opiekunka i kosmos

Kosmiczne jaja często bywają w naszym życiu, bo albo ktoś nam wywinie jakiś numer, albo coś powie, że mamy ochotę wylecieć na orbitę.

Czasami mam wrażenie, że w sumie powinnam nosić skafander i tylko oczekiwać, że wylecę w kosmos. Tylko ta grawitacja, ale już na księżycu mniejsze ciążenie i jakby mnie tak ktoś kopnął w ten skafander, to przynajmniej bym poczuła, że mniej ważę. Dieta cud!

Chociaż, gdyby taką dietę zastosować, to sami przyznajcie, ile kobiet byłoby szczęśliwych na całym świecie, ale dla księżyca niedobrze, bo jak tyle bab by tam było, to by chyba nieźle oszalał…

Ale odjazd!

Nie wkur…..ać

Ludzie czasami mnie (nie powiem co?) wk…..ają, bo inaczej tego powiedzieć nie można, bo wymyślanek mają od cholery i trochę. Czasami mam serdeczną ochotę przyłożyć w ryłko albo walnąć z liścia plaszczaka. No kurdę, tak nie można robić. Ja też jestem tylko człowiekiem i mam swoje do powiedzenia, ale nie znoszę nacisku przez innych ludzi. Niektórzy wychodzą z założenia, że będą dyrygować innymi, ale nie ze mną te numery Brunner. Ja w pewnej partii nie robię i guzik im do tego, lecz takie jazdy nie są w moim stylu i sobie po prostu serdecznie nie życzę, bo zrobię zmasowany atak wroga! Czyli Brunner, ty świnio, że tak powiem.

Wpadówy na ekranie

Oglądałam niedawno teleturniej i uśmiałam się po pachy.  Nie zawsze mam możliwość taką i szukam powtórki na YT. Znalazłam i zaczęło się, bo takie rzeczy ludzie wymyślają, że głowa boli. No bo jak tu powiedzieć, że Madryt leży we Włoszech lub faceci golą odbyt, albo zwierzę z gromady koniowatych w paski to stonka, zamiast zebra. No normalnie osłabienie, a na dodatek pani, która się wkopała z Madrytem była wykładowcą na uniwersytecie. Dla mnie osobiście zgroza. Dobre tylko, że nie była blondynką, bo chyba bym była posiusiana ze śmiechu, ale fajnie jest i czasami się można tak odprężyć, aż brzuch boli. Polecam!

Jak to z doręczycielem jest

U mnie w moim mieście, gdzie mieszkam to na doręczyciela czasami mówimy, że to donosiciel, a tak dla hecy (zresztą nasz dokładnie o tym wie i zawsze się z tego śmiejemy razem), albo jeszcze inaczej, bo listowy. Dzisiaj mi się zdarzyło, że mój chłop czekał na przesyłkę i mówi do mnie tak: ” Chyba dzisiaj przyjdzie Listonowy”.

-I co? Odpowiadam. List tonowy? To coś ty zamówił, że ten list ma ważyć tonę?! Zwariowałeś?! Przecież nam to nawet przez drzwi nie przejdzie. Ogłupiałeś, czy ci się sufit na łeb spadł?

No i śmiechu było co niemiara, ale niestety Pan Donosiciel nie przyszedł. Może jutro mu sprzedam ten dowcip i pośmiejemy się w trójkę..

Pranie

Pranie można różnie zrozumieć. Albo, jak zwykłe w pralce, pranie brudnych pieniędzy, czy pranie własnego chłopa, jak się upije na weselu, albo z kolegami. Czasami się śmieję, że zwykłe pranie przypomina mi właśnie pranie brudnych pieniędzy szczególnie, jak ciuchy są w kolorze zielonym (dolary) lub przypominają mi kolory Euro. Ale kłopot jest, kiedy mężowi się ma na małe „co nieco” i wtedy dosłownie piep.. pranie. Jak by to wrzucić do bębna, to wyszło by nie wiem co? Dwóch kotłujących się w pralce, czy w zasadzie kotłownia? A  może nagrzać w piecu, co?

Dać chłopu

Albo dajemy chłopu, albo dajemy w dziób i też chłopu. Lecz dzisiaj się spotkałam ze znajomym, któremu powiedziałam, że elegancko wygląda. Odzew był śmieszny:”Jak taka elegancka pani mówi, to mogę się zgodzić od razu”. No i widzicie kochani ludkowie, że można sobie uprzyjemnić uprzejmością. Dać chłopu troszkę uprzejmości (zaznaczam szczerej) a tu macie niespodziankę w odpowiedzi. Szczerość jest ważna, bo świadczy o nas, jak o porządnych istotach i to mi się podoba. Podobnie w małym moim markecie, gdzie robię zakupy, zawsze rozśmieszam ekspedientki i z tego jestem znana, zresztą też wspieram kobiety i jak mogę pomagam. Panów też. Miło mi słyszeć:”Moje ty kochanie”, zaraz dzień jest lepszy!