Opieka i sad

Z przyzwyczajenia jesteśmy nauczeni, że o nawet mały sad trzeba dbać i mamy to w nawyku. Teraz jest akurat pora, by już kończyć zbiory i robić ostatnie zaprawy. Ważne jest, żeby wszystko było załatwione jesienią. Ta akurat pora daje popalić, bo niestety pracę trzeba wykonać, a nie zawsze pogoda jest dobra. Mnie się zdarzyło pewnego roku, że było dość zimno i jeszcze zbierałam jabłka w sadzie. Były co prawda już ostatnie, ale dopiero potem była praca. Trzeba było zrobić przetwory na zimę i znowu 3 dni gotowania musu lub robienie kompotów i pasteryzowanie przez pół godziny. Jak nas tego nauczyli rodzice, to pełen podziw!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *