Jak to z doręczycielem jest

U mnie w moim mieście, gdzie mieszkam to na doręczyciela czasami mówimy, że to donosiciel, a tak dla hecy (zresztą nasz dokładnie o tym wie i zawsze się z tego śmiejemy razem), albo jeszcze inaczej, bo listowy. Dzisiaj mi się zdarzyło, że mój chłop czekał na przesyłkę i mówi do mnie tak: ” Chyba dzisiaj przyjdzie Listonowy”.

-I co? Odpowiadam. List tonowy? To coś ty zamówił, że ten list ma ważyć tonę?! Zwariowałeś?! Przecież nam to nawet przez drzwi nie przejdzie. Ogłupiałeś, czy ci się sufit na łeb spadł?

No i śmiechu było co niemiara, ale niestety Pan Donosiciel nie przyszedł. Może jutro mu sprzedam ten dowcip i pośmiejemy się w trójkę..

Dodaj komentarz