Hej chłopy do roboty!

Osz kurde! Dwa chłopy się dobrały i masz tu babo placek. Ja tu, kurde zapierdziulam, a oni gadają, jak przekupki na targu. Normalnie się pochlastać (tak się mówi?). No jak się takich dwóch delikwentów widzi przy browarku, to nie bardzo wiem, czy walnąć w ten głupi łeb każdego z osobna, czy walnąć oba łby razem. No normalnie „nocne Polaków rozmowy” doprowadzają mnie do szału, bo to ja muszę pilnować do niewiadomej godziny zamknięcie domu na tzw. „kłódkę”. No muszę przyznać, że chłopaków to chyba trzeba włożyć do chłodni, by ostygli i jeszcze dać im pizzę na miejsce, a jeszcze nie widziałam, żeby ktoś wcinał mrożonkę na śniadanie…. Ale jak tak ma być, to niech sobie działają.