Facet i chałupa

Nie ma to , jak facet w domu, co w zasadzie nic nie robi. Jako każda baba, to bym takiego rozszarpała. No kurczę, baba się stara: obiadek pod nosem, posprzątane (a on totalna demolka), rozrzucone rzeczy i przysłowiowe skarpetki gdzieś tam leżące nie mówiąc nawet o gotowaniu „pod dzióbek”. Ludziska kochane, zamordować teraz, czy jeszcze poczekać?! My się takimi łobuzami opiekujemy, a oni tylko nas wykorzystują i czekają na gotowe. A potem gadanie: ugotowane, posprzątane, odkurzone, zrobiłaś dżem, ugotowałaś coś, uprałaś, czy siedziałaś? A jak chłop siedzi cały dzień przy kompie to ma być dobrze, co nie? A my co? Pełne gacie i notoryczne opiekunki?!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *