Ciasto drożdzowe

Jedynym człowiekiem, który potrafi zrobić „drożdzówę” jestem w całej rodzinie ja. Może dlatego, że jako 15-latka musiałam zarabiać ciasto z całego kilograma  mąki nieźle musiałam się namęczyć, bo w całym domu było nas z rodzicami sześcioro. Wiadomo, mama musiała mieć nad nami opiekę, a ja jako jedyna dziewczyna musiałam robić to, co zazwyczaj robi dorosła kobieta mająca rodzinę. Miałyśmy podział obowiązków i wiedziałam, że bracia nie zastąpią ojca, a ja matki, choć starałam się zastąpić też i matkę i ojca dla rodzeństwa. Stąd pewnie wzięło się zaprawianie, wykorzystanie to, co się ma w domu, ogrodzie, czy na podwórku. Pracy do dzisiaj jest huk i potrafię się podzielić nie tylko z rodziną, ale z innymi ludźmi, od których także dostaję dary ich ogrodu i domu…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *