Chłop rasowy, rozpłodowy

Lecisz sobie człowieku do Niemiec, jako opiekunka i wolnaś ty, jak dzik na zakręcie. Można broić do woli.

Często się zdarza, że spotkasz sobie Niemca i coś się zagai. Potem wiadomo, jak to przebiega, ale jak w zasadzie oszukać swojego chłopa, a każdy (wiadomo) chce jednego, jak to w stadku bywa. No i powstaje problem. Chyba lepiej zostać starą panną i nie robić nic na boku, chociaż, jak dają, to bierz, jak biją, to uciekaj. Nie toleruj Babo tego, kiedy będzie ci przygadywać, jak chłop krowie  na rowie. Gówno zawsze na wierzch wypływa, jak oliwa.

Chłop jednak rasowy i zawsze rozpłodowy, co nie?